Dusza pełna marzeń

Największe marzenia spełnione | Paris

Ce post apparaîtra séparément en français. 🙂

Pojechałam do Paryża w celu spełnienia mojego największego marzenia. Udało się spełnić nie tylko jedno, ale nawet dwa i to w ciągu jednego wieczoru! 😀 Jak możecie się domyślić, tego drugiego w planie nie było 😛 Ale powiem szczerze, że jeszcze nigdy nie płakałam tyle ze szczęścia! Na samą myśl o wieczorze 29. września mam łzy szczęścia w oczach. Ale żeby to zrozumieć musicie troszkę poznać moją historię.
Mając 5 lat Znajomy moich Rodziców włączył mi do obejrzenia musical francuski „Notre Dame de Paris”. Wierzcie lub nie, zakochałam się w nim od razu. Jedyna rzecz, która mi się nie podobała to to, że w musicalu Quasimodo miał czerwone ubranie, a w bajce Disney’a zielone 😛 W domu cały czas słuchałam piosenek z niego, bawiłam się przy nich, a z czasem zaczęłam je śpiewać (wyobraźcie sobie pięcioletnią dziewczynkę śpiewającą po francusku :P). Kiedy dostałam płytę DVD z musicalem, najlepszą zabawą było jego oglądanie oraz tańczenie, śpiewanie i granie jak piosenkarze 🙂 Pamiętam rozmowę z moją Mamą, kiedy miałam 6 lat. Zapytałam Jej się po jakiemu oni śpiewają. Po otrzymaniu odpowiedzi, że po francusku, od razu powiedziałam, że chcę się go uczyć. I zaczęło się…
Moja pasja do francuskiego i musicali trwa cały czas. Oczywiście obejrzałam ich więcej i uwielbiam każdy z nich. Kiedy je oglądam, widzę dziejącą się na scenie magię i jestem w zupełnie innym świecie.  Od samego początku mojej miłości, poznania „Notre Dame de Paris” chciałam obejrzeć francuski musical na żywo. Marzyłam o tym przez 13 lat i to wielkie marzenie spełniło się 29.09.2016. Tego wieczoru byłam obecna na premierze „Les Trois Mousquetaires” ❤ Siedząc w sali, nie wierzyłam, że tam jestem. Wreszcie widziałam tę magię na żywo, a nie tylko na ekranie.

Dzień przed premierą

Uwielbiam muzykę francuską i przyznaję bez bicia, że obecnie znani na całym świecie piosenkarze nie robią na mnie wrażenia.  Uważam, że Ci francuskojęzyczni są wspaniali, a do tego mają wspaniałe, mądre piosenki. Z racji takiego podejścia dużo osób już się ode mnie odwróciło, jednak ja nigdy nie zrezygnowałam z mojej pasji. Jak każda fanka, chciałabym spotkać moich ulubionych artystów. I to właśnie drugie marzenie, które się spełniło tamtego wieczora…
Siedząc podekscytowana w fotelu, czekając na rozpoczęcie musicalu, usłyszałam w tłumie: „Vincent Niclo!”. Odwróciłam się, a tam we własnej osobie stał Vincent Niclo. Jest to najprzystojniejszy i najwspanialszy człowiek na świecie. Do tego ma anielski głos, pod którym można się rozpłynąć. Oczywiście do Niego podeszłam i zaczęłam z Nim rozmawiać. Byłam tak strasznie szczęśliwa, że zaczęłam płakać ze szczęścia, a On: „Nie płacz :)”. Zrobiłam sobie z Nim trzy selfie, dostałam imienny autograf, a na odchodne dwa buziaki w policzki. Nie wyobrażacie sobie, jak strasznie byłam/jestem szczęśliwa.

Mimo, że wróciłam do Krakowa tydzień temu, szczęście dalej się mnie trzyma: dwa z moich zdjęć z premiery na Instagramie zostały polubione przez dwóch Muszkieterów, na Facebooku Megan (grająca Konstancję) polubiła mój komentarz do Jej zdjęcia, Vincent Niclo odpisał mi w wiadomości na Facebooku: „Cieszę się, że Cię spotkałem”, a dzisiaj na Twiterze podał dalej mojego tweeta! 😀 Tak więc jak widzicie, cały czas jestem przeszczęśliwa! 😀

Pamiętajcie, warto marzyć i spełniać swoje marzenia. Nawet jeżeli trzeba na to czekać 13 lat. Ja teraz już nie odpuszczę i na pewno jeszcze nie raz pojadę na musical na żywo. A na pewno będę robić wszystko, żeby to się spełniło ❤

8 thoughts on “Największe marzenia spełnione | Paris

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s